noc z twarzą marilyn monroe!

•Czerwiec 13, 2009 • 1 komentarz

hej dziewczyno, nie mów nic, czas na miłość, stań przede mną, pozwól dotknąć się, co za wieczór, co za noc, z twarzą marilyn monroe.

myslovitz ostatnio wciąż w głośnikach. coraz mniej podchodzi mi rap, szczególnie ten o jaraniu, a coraz bardziej tęsknię za dźwiękiem gitary każdego dnia. aczkolwiek muzyka eldoki wciąż wywołuje u mnie zafascynowanie, niektóre piosenki oesteera też są okej, jeśli nie są o łodzi, bo zbrzydła mi strasznie. w końcu doczekałam się roku szkolnego, chociaż jest dopiero 19 czerwca to raczej w szkole się już nie pojawię, jak to do tej pory było. dobija mnie pogoda, jest początek czerwca, a wciąż pada i wieje, mam ochotę na więcej słońca. głuche dźwięki grzmienia oznaczającego zbliżającą się burzę stały się rutyną i nikogo już nie zaskakują, raczej dobijają jeszcze bardziej niż mógł dobić kolejny deszcz.

… na mym lustrze zostawiła swoje usta, przy jej zdjęciu spędzam całą noc.

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.